Sakina - 2007-06-10 12:32:26

Ten wywiad nie jest nowością, ma jakieś pół roku, więc jeżeli ktoś jeszcze nie czytał go to zapraszam niżej :)

Jaka była twoja reakcja, kiedy zaproponowano ci rolę w filmie Don?
Kiedy Farhan po raz pierwszy opowiedział mi o filmie byłam bardzo podekscytowana faktem, że powstanie remake Dona, no i jeszcze bardziej tym, że zagram rolę, w którą wcześniej wcieliła się Zeenat Aman. Ale po tygodniu zaczęłam się denerwować. Zeenat Aman tak dobrze zagrała Romę, że przestraszyłam się, czy będę w stanie sprostać nie tylko roli, ale i jej pierwszej odtwórczyni. No, ale o tym przekonacie się w piątek.

A jak bardzo różni się twoja postać, od postaci Zeenat Aman? Widziałaś starego Dona?
Oczywiście, że widziałam ten film. Miałam wtedy 13 lat. Kiedy zaproponowano mi rolę w Don, nie obejrzałam starej wersji, bo nie chciałam sugerować się grą Zeenat Aman. Gdybym próbowała być jak ona, nie mogłabym w pełni oddać cech mojej postaci. Porównania są nieuniknione, a to zawsze Zeenat będzie oryginalną Romą. Ja tylko próbuję odtworzyć bohaterkę w trochę inny sposób. W naszej wersji Roma zna sztuki walki, jeśli chodzi o zachowanie jest bardzo subtelna I z rezerwą. Nie wiem, jaki będzie końcowy efekt, ale mam nadzieję, że ludziom się spodoba.

Jak udało ci się sprostać tylu scenom kaskaderskim?
Sceny akcji to dla mnie nowość. Nie zagrałam jak dotąd w filmie, w którym sama miałabym takie ujęcia, tak więc byłam bardzo podekscytowana. No i sama zagrałam we wszystkich ujęciach. Dla mnie to duża sprawa. Za pierwszym razem jest zawsze bardzo ekscytujące, że samemu się wszystko robi, bez kabli, bez dublerów. Do tego trening sztuk walki, których nigdy nie ćwiczyłam. To wszystko było świetną zabawą.

Czym różni się nowy Don od starego?
Różnic jest wiele. Sama prezentacja już się różni. Ale poza tym fabuła jest ta sama, historia też no i esencja filmu pozostaje bez zmian. Ale technicznie Don – the Chase Begins Again jest lepszy.

Na ścieżce dźwiękowej są zarówno nowe utwory jak I przeróbki starych. Czemu tak jest?
Don – the Chase Begins Again jest taki, jakim my go postrzegamy. To nie jest stary Don i ludzie muszą to zrozumieć. Jednak tworząc remake ma się też świadomość, ze ten film byłby niekompletny bez takich utworów jak ”Khaike Paan Banaraswala” czy ”Yeh Mera Dil”, dlatego zdecydowaliśmy się je zachować, chociaż trochę je unowocześniliśmy. Zatem nie są to oryginalne piosenki, bo śpiewa je ktoś inny do nowej muzyki.

A co jest tym czynnikiem elegancji I szyku w filmie?
My trzy, Kareena, Isha i ja wprowadzamy taki właśnie element, ponieważ takie właśnie mają być heroiny w Donie.

A jakie to doświadczenie pracować przy remake’u?
Niszczące nerwy, szczególnie jeśli kręci się przeróbkę takiego hitu. Don stał się filmem kultowym. Ludzie czerpali z niego przykład i inspirację. Dlatego chcę wyjaśnić jeszcze raz, że nie zrobiliśmy Don – the Chase Begins Again aby nakręcić lepszy film, bo to jest niemożliwe. Po prostu poprawiliśmy go od strony technicznej. Nakręciliśmy ten film głównie dla ludzi młodych, tych, którzy nie widzieli klasyka, albo tacy, dla których stare filmy, to te nakręcone w latach osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych. Wiem, ze wiele osób nie wiedziało starego Dona. I ten jest właśnie dla nich.

Jak się pracowało z Farhanem Akhtarem?
Farhan to fantastyczny reżyser. MA bardzo świeże podejście do filmów i kina w ogóle. Wie dokładnie czego chce, i wie co ma zrobić by to osiągnąć, a jednocześnie daje swoim aktorom dużo niezależności, aby mogli grać jeszcze lepiej. Zawsze wysłucha opinii innych, ale ostatecznie sam podejmuje decyzje, a taka jest przecież rola reżysera.

Denerwujesz się porównaniami do starego Dona?
Oczywiście, że jestem zdenerwowana. Zdaję sobie sprawę, że nie mogę się równać z Zeenat Aman. Stres jest nieodzowny, dlatego starałam się inaczej zagrać Romę. Cóż, wszystko wyjaśni się w piątek.

Możemy się spodziewać chemii między tobą i Shah Rukhiem?
O tym sami zdecydujecie. To wciąż ten sam film, i nie umiem tego skomentować. Musicie zobaczyć i sami się przekonać.

Filmy Farhana zawsze wykorzystują jakieś techniczne nowinki. Co tym razem?
Sposób w jaki Don... jest zmontowany, jest bardzo szybki. Właściwie nie daje chwili na zastanowienie. Myślę, że to jest nowość.

Która piosenka jest twoją ulubioną w filmie?
Szczerze mówiąc “Khaike” jest moim ulubionym utworem. „Yeh Mera Dil” i „Khaike” to integralne części filmu, bez nich Don... byłby niekompletny. Podoba mi się też ścieżka tytułowa i piosenka „Aaj Ki Raat”. Właściwie podobają mi się wszystkie utwory.

Kto według ciebie jest najseksowniejszą postacią w filmie?
Myślę, że postać Bomana Iraniego jest właśnie taka.

Don... wchodzi do kin podczas sezonu Diwali. Jaką według ciebie będzie to robić różnicę?
Myślę, że takie świąteczne okresy są dobre na premierę każdego filmu. Ludzie chcą wyjść, obejrzeć coś. Mamy nadzieję, że sprostamy ich oczekiwaniom. Don... jest naszym prezentem dla widowni z okazji Diwali. Mam nadzieję, że im się spodoba.

Chciałabyś aby który film został lepiej zapamiętany?
Widzisz, porównania są nieuniknione. Zrobiliśmy film dla ludzi. Nie chcemy zastępować starych postaci, bo są one już właściwie nieśmiertelne. Próbujemy po prostu przedstawić ten sam film z inną obsadą i trochę inaczej. Tak więc chcemy, by ludziom podobały się obie wersje.

Co sądzisz o Shah Rukhu w tym filmie?
Myślę, że jest w nim wspaniały. Nie sądzę, ze ktoś mógłby zagrać Dona tak jak Shah Rukh po Amitabhie Bachchanie.

Czy któraś scena była wyjątkowo trudna do nakręcenia?
Jest jedna scena, w której skaczę przez jeden samochód i wskakuję do drugiego. Ta scena wymagała aż 15 ujęć, bo maska samochodu była gorąca, a to utrudniało pracę.

www.bollywood.pl

bollywood.pun.pl