Ogłoszenie

Image and video hosting by TinyPic

#1 2008-10-08 19:36:47

 Jutrzenka

Dobry dyskutant

Skąd: Lublin
Zarejestrowany: 2007-07-15
Posty: 1832
Aktor: Hrithik
WWW

Niezwykła moc Różańca

http://kiosk.onet.pl/_i/artykuly/_09_08/rosary_d.jpgNIEZWYKŁA MOC RÓŻAŃCA
To modlitwa olbrzymiej mocy – opowiadają egzorcyści

Dlaczego Bóg posługuje się kawałkiem sznurka i zbieraniną drewnianych kuleczek? I dlaczego reagują na nią nawet nienarodzone dzieci?


Ma niezwykłą siłę rażenia – uśmiechają się ci, którzy nie wypuszczają go z dłoni. – Ci, którzy będą gorliwie odmawiali Różaniec, "otrzymają wszystko, o co poproszą" – usłyszał od samej Maryi błogosławiony Alanus de la Roche. – Różaniec zachowuje całą swą moc i pozostaje narzędziem nie do pominięcia pośród środków duszpasterskich każdego głosiciela Ewangelii – pisał w liście "Rosarium Virginis Mariae" Jan Paweł II. Jan Budziaszek, perkusista Skaldów, swój różaniec nazywa pieszczotliwie "kulomiotem". Dlaczego Bóg wybrał na narzędzie walki duchowej tak niepozorną, prostą modlitwę?

Zdejmij ten łańcuch! Parzy!

– Do mojego różańca przyczepiony jest medalik świętego Benedykta – opowiada ks. Jarosław Międzybrodzki, katowicki egzorcysta. – Zawsze, gdy odmawiam spisaną na nim modlitwę, obserwuję bardzo gwałtowne reakcje złych duchów. Modlę się słowami z medalika: "Niech krzyż Chrystusa będzie mi światłem, niech szatan nie będzie mi przewodnikiem", a złe duchy szaleją. Dosłownie je roznosi… Bardzo często odmawiam Różaniec w czasie egzorcyzmów. Choć rytuał nie przewiduje konieczności odmówienia tej modlitwy, egzorcysta może modlić się nią wedle swego uznania. Wybieram Różaniec, bo to bardzo skuteczna modlitwa. Kiedyś modliłem się długo nad zniewoloną kobietą. W pewnej chwili wyciągnąłem zwykły, drewniany różaniec i założyłem go na jej szyję. Tak jak korale. Reakcja złego ducha była natychmiastowa: – Ściągnij ten łańcuch – zaczął wrzeszczeć. – Parzy mnie, dusi! Błagał mnie o to przez kwadrans. Prawie wszystkie osoby zniewolone, które spotkałem, opowiadają, że mają ogromne problemy z modlitwą różańcową. Nie są w stanie jej odmawiać. Zaczynają kaszleć, odczuwać duszności. W pewnym małżeństwie, w którym zniewolona jest żona, można zaobserwować ciekawą sytuację. Siedzący w innym niż ona pokoju mąż dyskretnie zaczyna odmawiać Różaniec, a po chwili przybiega do niego żona z krzykiem: Co robisz? Zwariowałeś?

Dlaczego Pan Bóg posługuje się kawałkiem sznurka i zbieraniną drewnianych kuleczek? – To wielka tajemnica, którą opisuje Jan w 12 rozdziale swej Apokalipsy – opowiada ks. Międzybrodzki. – To opis potężnej duchowej walki między potomstwem Niewiasty a szatanem. Miałem kiedyś w czasie egzorcyzmów ciekawą sytuację. Zły duch przez osobę zniewoloną zaczął krzyczeć urywanymi zdaniami. Wrzeszczał, że sam nie wie, dlaczego boi się Maryi. Nie rozumie Jej. Nie jest w stanie pojąć tajemnicy Jej pokory. Myślę, że Pan Bóg ma prawo wywyższać, kogo chce i jak chce. Wybrał Miriam z Nazaretu, a równie dobrze mógł wybrać Rebekę z Jeruzalem. Obdarzył Ją nieprawdopodobną łaską i mocą. Na co dzień obserwuję, jak bardzo boi się Jej szatan. Ostatnio w czasie egzorcyzmów modliliśmy się z grupą modlitewną. Każdy trzymał w ręku różaniec. Osoba zniewolona zaczęła nagle krzyczeć: za dużo tych różańców! Duszę się! To ciekawe, że Zły zareagował nawet na różaniec jako przedmiot. Na poświęcony sznurek z paciorkami.

Łapa na gardle

– Kiedyś dostałem od Grześka Górnego medalik św. Benedykta – opowiada Grzegorz Wacław "Dziki", były warszawski anarchista.

Jego poruszające świadectwo drukowaliśmy w "Gościu" dwa miesiące temu. – Po jakimś czasie nocowałem u znajomych na Targówku. Kładąc się spać, zdjąłem ten medalik i położyłem na stoliku obok łóżka. W momencie kiedy już spałem, sparaliżowało mnie coś, nie mogłem się poruszyć ani nawet otworzyć oczu. Tylko doznanie takiej wszechogarniającej pustki, ciemności i zimna. Chciałem krzyczeć o pomoc, przecież za ścianą spali znajomi, ale nawet najlżejszy szmer nie wydobył się z mojego gardła. Jakby zacisnęła się na mnie jakaś wielka łapa i ściskała z całej siły. Dotarło do mnie tylko, że ciągle mogę myśleć, pomyślałem więc: "Jezu, ratuj!", czy coś w tym stylu, i... nagle puściło. Byłem taki przerażony, że nie wiedziałem, co ze sobą zrobić. Złapałem więc różaniec, owinąłem sobie dookoła ręki i modliłem się na nim tak długo, aż zasnąłem. Podobnych, ciężkich doznań, póki co, mi oszczędzono, ale było kilka zdarzeń, w których brałem udział i na własne oczy mogłem się przekonać, jaką siłą dysponuje nasz przeciwnik. Ale Bóg zawsze pokazywał, że jest silniejszy.

http://kiosk.onet.pl/_i/artykuly/_09_08/baby_d.jpg

WEŹ SMOCZEK DO KOŚCIOŁA

W tym roku na nabożeństwa różańcowe dzieci przyniosą do kościoła… smoczki. To pomysł "Małego Gościa Niedzielnego". Rozda on dzieciom długą papierową "Linię życia", na której będą wklejały różańcowe obrazki. – Co zrobić, by dorośli przestali zabijać małe nienarodzone dzieci? – pyta dzieci we wstępniaku Gabrysia Szulik, redaktor naczelna pisma. – Co wy możecie zrobić? Macie w rękach potężną broń, różaniec.



Bardzo Was proszę, byście przez cały październik szczególnie modlili się za te dzieci, które jeszcze się nie urodziły. O to, by szczęśliwie mogły zobaczyć świat. Najlepiej, jeśli będziecie się modlić za jedno konkretne dziecko. Może ma dopiero kilka milimetrów wzrostu? Możecie mu nadać imię i przygotować dla niego… smoczek.

Ten smoczek dzieci przyniosą do kościoła. Różaniec za nienarodzonych to pomysł katolików z Meksyku. Zaproponowali, by w czasie Światowego Dnia Różańca 4 października po każdej tajemnicy wypowiadać zdanie: "Jezu, chroń i ocal dzieci nienarodzone". Organizatorzy spodziewają się, że w akcji weźmie udział ponad 3 miliony ludzi ze 140 krajów.

Dzieci nienarodzone i Maryja. Między nimi istnieje szczególny, niezwykle intymny związek. Sporo matek doświadczyło tego na własnej skórze. A właściwie pod własną skórą…

Taniec brzucha

Kilka lat temu żona ciągle męczyła mnie pytaniem: "Widzisz, jak mi się brzuch rusza?". Coś tam się ruszało, ale niewiele. Od pewnego czasu siedziała w nim mała Marta. Gdy miała kilkanaście tygodni do "wyjścia", naszła nas myśl (lepiej późno niż wcale): a może oddać dziecko pod opiekę Maryi? "Prosimy Cię, Matko, połóż swe dłonie na główce naszego dziecka i pomódl się nad nim..." – poprosiliśmy. Od pewnego czasu nurkująca w wodach płodowych Marta nie dawała żadnego znaku życia. Zaczęliśmy się poważnie obawiać. Odmówiliśmy pierwszą zdrowaśkę i nagle brzuch Doroty dosłownie oszalał. Dziecko zaczęło w nim skakać jak piłeczka. To techno party trwało dość pokaźną chwilę. Nas oczywiście zamurowało. Opowiedziałem o tym o. Augustynowi Pelanowskiemu: "Dziecko jakby tańczyło – mówię". Zaczął się strasznie śmiać. "Powiedziałeś: tańczyło? Kiedy Maryja (w ciąży) udała się wysoko w góry do Elżbiety (też w ciąży), to maluteńki Jan Chrzciciel na ten widok zaczął... tańczyć w brzuchu!". Ewangelia wspomina: "Gdy Elżbieta usłyszała pozdrowienie Maryi, poruszyło się dzieciątko w jej łonie, a Duch Święty napełnił Elżbietę". W oryginale zamiast słowa "poruszyło się", jest "tańczyło"! To ciekawe: Elżbieta wydała okrzyk radości wtedy, gdy przypomniał jej o tym kopniakiem mały Jan. I dopiero wtedy napełnił ją Duch Święty.

Chcesz być porwany?

Czy nienarodzone dzieci potrafią wyczuwać obecność Maryi? Tak – odpowiada Czesław Mauer, szef hurtowni książek katolickich i wydawnictwa Emmanuel. – Zanim narodził się nasz Franuś, wyczytaliśmy w jakiejś książce, że jeżeli dziecku, które jest jeszcze w łonie matki, śpiewa się codziennie jakąś kołysankę, to po urodzeniu ono na nią znakomicie reaguje: rozpoznaje dźwięki, uspokaja się, wycisza. W pewnym momencie zorientowaliśmy się, że naszą "kołysanką" jest Różaniec, który i tak codziennie odmawiamy z pozostałymi dziećmi. Zaczęliśmy regularnie go odmawiać przed rokiem, gdy moja żona Terenia była w ciąży. Miała problemy zdrowotne, musiała leżeć. Nie wiedzieliśmy, czy donosi tę ciążę. Baliśmy się bardzo o jej zdrowie. Zaczęliśmy systematyczny różańcowy szturm do nieba. Franuś urodził się cały i zdrowy. Gdy trafił już do domu, a żona wzięła go wieczorem na ręce, zaczął płakać, kręcić się, marudzić. Zaczęliśmy odmawiać Różaniec, a on bardzo się uspokoił. Rozpoznał swoją "kołysankę". Codzienny Różaniec to nie jest sielanka. Przeżywamy nieustanne rozproszenia. Nasze dzieci Kuba i Marysia robią w tym czasie dosłownie wszystko. Gadają, zabijają komary, wymachują różańcami, kładą się. Gdyby ktoś z zewnątrz zobaczył, jak wygląda u nas Różaniec, to mógłby nakręcić niezłą komedię (śmiech).

Kiedyś w czasie odmawiania Różańca we wspólnocie otrzymaliśmy proroctwo. Obraz: dłoń Maryi spuściła z nieba ogromny różaniec, a my złapaliśmy się tego łańcucha i niczym winda poszybowaliśmy w górę. Opisane w Apokalipsie dziecko Niewiasty "zostało porwane do Boga" – wyjaśniał nam o. Pelanowski. – Różaniec to winda. Tych, którzy go odmawiają, porywa do nieba. Dosłownie.

Dlaczego tak zależy na nim Maryi, która przy każdej okazji powtarza w kółko: "Odmawiajcie Różaniec, odmawiajcie Różaniec". Czy w niebie zacięła się płyta?

Źródło: Onet

Jutrzenka

Offline

 

#2 2008-10-08 21:53:39

Svasti

Hindustani

Zarejestrowany: 2007-04-28
Posty: 8858

Re: Niezwykła moc Różańca

Maryja w swoich objawieniach właśnie prosi oto aby ludzie zaczęli odmawiać różaniec. Szczególnie o tym wspominała w objawieniach fatimskich. Niewiarygodne jaki kawałek sznurka i kuleczek (?) ma moc. Gdzieś czytałam ale nie wiem na ile to jest prawda że koronki różańca pochodzą z religii islamskiej (!)


http://25.media.tumblr.com/a0926d86a32c00bcfddc747c684c8f00/tumblr_mk8peu6RCe1rx9233o2_250.gif

Offline

 

#3 2008-10-09 15:27:52

 Jutrzenka

Dobry dyskutant

Skąd: Lublin
Zarejestrowany: 2007-07-15
Posty: 1832
Aktor: Hrithik
WWW

Re: Niezwykła moc Różańca

Różaniec nie wywodzi się z islamu. Oprócz podobieństwa jakie kryje się w sznurze z koralikami nie ma tu żadnego innego związku. Istnieje nawet teoria, że to muzułmanie zaczerpnęli ten pomysł od misjonarzy chrześcijańskich (więcej o "różańcu" w islamie: tutaj. Jak wiemy moc różańca nie kryje się jednak w jego kształcie (sznureczku i koralikach) ale w modlitwie, która jest na nim odmawiana.

http://www.milosierdzieboze.pl/godzina3.jpgJeśli chodzi o koronkę, o której piszesz, to jest to z kolei zupełnie inna modlitwa. Najpopularniejszą koronką jest tzw. Koronka do Miłosierdzia Bożego podyktowana s. Faustynie przez Jezusa, który zalecał aby była odmawiana o godzinie 15.00 czyli w chwili Jego śmierci. Tą koronkę odmawia się na różańcu.
"O trzeciej godzinie błagaj Mojego Miłosierdzia, przede wszystkim dla grzeszników i choć przez krótki moment zagłębiaj się w Mojej męce, w Moim opuszczeniu i w chwili konania. Jest to wielka godzina dla świata całego". /Dz. 1320 (Dziennik s. Faustyny)/ Pan Jezus z niepojętą miłością zwraca się do każdego człowieka. Z wyjątkową wrażliwością otwiera Swoje Serce dla tych, którzy w Godzinie Miłosierdzia łączą się z Nim w ufnej i żarliwej modlitwie. Zaprasza, by w tym świętym czasie z miłością zatopić się w Jego Miłosiernym Sercu i trwać przy Nim upraszając miłosierdzia dla całego świata, zapewniając, iż:
Nie odmówi duszy niczego, o co Go prosi /por. Dz/

Poniżej zamieszczam HISTORIĘ RÓŻAŃCA.

Kto wymyślił różaniec?!?

Zwyczaj odmawiania konkretnej liczby tych samych modlitw, odliczanych za pomocą sznurka z koralikami lub węzełkami, jest bardzo stary i nie został wymyślony przez chrześcijan. W ruinach starożytnej Niniwy archeolodzy znaleźli pochodzący z VIII lub IX wieku przed Chrystusem posążek kobiety, trzymającej w dłoniach przedmiot bardzo podobny do różańca.

Palce, kamyki, sznury

Wśród chrześcijan jako pierwsi sposób modlitwy zbliżony do Różańca zastosowali pustelnicy. Pierwsi chrześcijanie początkowo liczyli modlitwy na palcach, jednak gdy wyznaczali sobie na przykład do odmówienia codziennie 100 razy "Ojcze nasz", trzeba było znaleźć inne rozwiązanie. Dlatego, że­by się nie pomylić, przygotowywali 100 kamyków, które przekładali z miseczki do miseczki. Stopniowo sposób liczenia pacierzy udoskonalano, przygotowując sznury z odpowiednią liczbą węzłów, pętelek albo nanizanych kawałków drewna. Takimi prototypami różańca posługiwali się np. św. Pacho­miusz (+346) i św. Benedykt z Nursji (+547).

Za najstarszy chrześcijański "różaniec" uważa się sznurek z nawleczonymi kulkami, znaleziony w grobie św. Gertrudy z Nivelles (+658). Niestety, ten cenny zabytek gdzieś zaginął. Najstarszy zachowany wizerunek różańca pochodzi z XIII stulecia. Jest on wy­rzeźbiony na nagrobku zmarłego w roku 1273 rycerza Gerarda, należącego do zakonu templariuszy. Liczy 158 pa­ciorków. Dopiero na początku XVI wieku zaczęto paciorki grupować w dziesiątki.

Wieniec z róż

Tajemnicze są początki nazwy "różaniec". Niektórzy badacze usiłowali nawet szukać jej źródeł w sanskrycie (starożytnym języku używanym w Indiach), jednak ta hipoteza nie znalazła szerszego poparcia.

Wiele wskazuje na to, że różaniec zawdzięcza swa nazwę średniowiecznej poezji maryjnej. Róża była w tym okresie ulubionym symbolem Matki Bożej. W wielu utworach można znaleźć skierowane do Maryi wezwanie: "Witaj, Różo". Bardzo często używane było w "psałteriach", nawiązujących do 150 Psalmów zawartych w Piśmie Świętym.

Termin rosarium można spotkać na przełomie XIII i XIV wieku, jednak bez żadnych odniesień religijnych. Dopiero w XV stuleciu nabrał on znaczenia "Ogrodu różanego", używanego jako jeden z tytułów nadawanych Maryi.

Nazwa różańca wywodzona jest także z rozpowszechnionego w nie­których krajach Zachodu elementu średniowiecznego stroju, a właściwie noszonej w tamtych czasach zarówno przez mężczyzn, jak i przez kobiety ozdoby. Niemieckie słowo Rosenkranz oznaczało wieniec lub wianuszek z klejnotów, szlachetnych metali albo po prostu z kwiatów, nakładany na głowę. W XIII wieku świecki zwyczaj został przeniesiony do kultu maryjnego. Czciciele Maryi zaczęli Jej wizerunki ozdabiać wieńcami z kwiatów. Zwyczaj ten można spotkać nadal w wielu parafiach, także w Polsce.

Istnieje legenda, opowiadająca o czcicielu Maryi (według niektórych wersji był to mnich, według innych człowiek świecki), który codziennie splatał wieniec z róż, aby nim przyozdobić figurę Madonny. Pewnego dnia otrzymał jednak widzenie, z którego dowiedział się, że Maryja znacznie bardziej ucieszyłaby się z innego wieńca - powtórzonej pięćdziesiąt razy modlitwy "Zdrowaś Maryjo". Modlitwy stawać się miały w dłoniach Matki Bożej różami, z których sama splatałaby sobie najpiękniejszy wieniec.

Nie od razu "Zdrowaś Maryjo"

Kamyki, sznury z węzełkami lub kulkami służyły do wielokrotnego powta­rzania pacierzy. To słowo przypomina, że początkowo "na różańcu" nie odmawiano modlitwy "Zdrowaś Maryjo", lecz "Ojcze nasz". Termin "pacierz" utworzono od łacińskich słów Pater noster. To modlitwa uważana za najpiękniejszą i najcenniejszą w całym chrześcijaństwie, ponieważ sam Jezus nauczył jej swoich uczniów.

Najstarsze reguły zakonne zobowią­zywały mnichów do wielokrotnego powtarzania modlitwy "Ojcze nasz" w ciągu dnia. Na przykład Reguła benedyktyńska jeszcze w XI wieku naka­zywała braciom zakonnym codziennie odmawiać 150 "Ojcze nasz", na wzór kapłańskiego oficjum złożonego ze 150 psalmów. Podobny zwyczaj praktykowali do XIII wieku templariusze.

Od najdawniejszych czasów chrześcijanie czczący Matkę Zbawiciela mo­dlili się za Jej wstawiennictwem. Jednak tak powszechna dzisiaj modlitwa "Zdrowaś Maryjo" pojawiła się dopiero w XI stuleciu, w formie antyfony do oficjum o Najświętszej Maryi Pannie. W tym samym czasie stała się częścią modlitwy "Anioł Pański", a z niej wy­odrębniła się jako osobna modlitwa. Została rozpowszechniona w Kościele dopiero w wieku XII.

W pierwotnej formie składała się jedynie ze słów Archanioła Gabriela. Następnie dołączono słowa Elżbiety, a później dodano prośbę, która już nie była tekstem biblijnym, zaczynającą się od słów: "Święta Maryjo, Matko Boża...". Obecna forma "Pozdrowienia Anielskiego" ukształtowała się w XV wieku. Zatwierdził ją św. Pius V w 1566 roku. Od XIII wieku powszechne staje się łączenie "Modlitwy Pańskiej" i "Zdrowaś Maryjo" w jeden pacierz.

Potocznie za "ojca" Różańca w obecnej postaci uważa się św. Dominika, którego tej formy modlitwy miała nauczyć sama Maryja, polecając jej rozpowszechnianie na całym świecie. Dołączanie do wielokrotnego powtarzania "Ojcze nasz" i "Zdrowaś Maryjo" rozważań ma źródło w późnym średniowieczu i łączy się z zakonem kartuzów. Na kształt tajemnic różańco­wych wpływ wywarł również dominikanin bł. Henryk Suzo. W 1569 r. Pius V ustalił jednolitą formę Różańca, składają­cego się z trzech części po pięć tajemnic każda. Natomiast od około 1600 r. pojawił się zwyczaj odmawiania na początku trzech "Zdrowaś Maryjo" z prośbą o wiarę, nadzieję i miłość.

Do wielkiego rozpo­wszechnienia Różańca przyczynili się następcy św. Piotra. Szczególne zasługi ma Leon XIII, który poświęcił tej modlitwie wiele swych dokumen­tów, wskazując ją jako skuteczne narzędzie duchowe wobec bolączek społeczeństwa. W promowaniu Różańca wyróżnili się także bł. Jan XXIII i Paweł VI. 16 października 2002 roku Jan Paweł II wydał list apostolski Rosarium Virginis Mariae, w którym przypomniał ewangeliczny charakter Różańca i zaproponował dodanie pięciu nowych tajemnic - które nazwał tajemnicami światła - dotyczących publicznego życia Jezusa. Do spopularyzowania Różańca przyczyniła się przede wszystkim sama Matka Boża. Prawie we wszystkich swoich ostatnich objawieniach Maryja trzymała w ręku różaniec i usilnie prosiła o jego odma­wianie. Tak było np. w Lour­des (1858 r.), w Fatimie (1917 r.).

Cuda różańcowe: Zwycięstwo pod Lepanto

Był rok 1571. Historycy zgodnie twierdzą, że wtedy decydowały się losy chrześcijańskiej Europy. We wrześniu dotarła wiadomość, że wielka turecka flota opuściła Konstantynopol i wyruszyła, by opanować Stary Kontynent.

Papieżem był wówczas Pius V Zachęcał gorąco cały katolicki świat do modlitwy różańcowej w intencji uchronienia Europy od tureckiej nawałnicy. Sam podobno godzinami klęczał, prosząc Maryję ze łzami w oczach o wstawiennictwo.

Do decydującej bitwy między flotą chrześcijańską a turecką doszło 7 października 1571 roku pod Lepanto. Była to ostatnia w historii bitwa morska, którą toczono tak jak na lądzie. Po czterech godzinach walki zniszczonych zostało 60 galer tureckich, zginęło 27 tysięcy napastników. 5 tysięcy dostało się do niewoli. Zdobyto połowę tureckich okrętów. Uwolniono też kilkanaście tysięcy chrześcijan, którzy jako niewolnicy byli w nich przykuci do wioseł.

Wenecjanie na ścianie zbudowanej w swym mieście kaplicy dziękczynnej napisali: Non virtus, non arma, non duces, sed Mariae Rosiae victores nos fecit (Nie odwaga, nie broń, nie dowódcy, ale Maryja Różańcowa dała nam zwycięstwo). Przekonanie to potwierdził papież Pius V. Świadom, komu zawdzięcza cudowne ocalenie Europy, uczynił 7. dzień października świętem Matki Bożej Różańcowej. W dokumencie napisał: "Pragniemy szczególnie, aby nigdy nie zostało zapo­mniane wspomnienie wielkiego zwycięstwa uzyskanego od Boga przez zasługi i wstawiennictwo Najświętszej Maryi Panny w dniu 7 października 1571 r., odniesione w walce przeciw Turkom, nieprzyjaciołom wiary katolickiej".

Cuda różańcowe: Zwycięstwo pod Wiedniem

W roku 1683 agresja turecka po raz kolejny zagroziła Europie. Wojska muzułmańskie dotarły aż pod Wiedeń. Wszystko wskazywało na to, że nie ma ratunku nie tylko dla miasta, ale dla całego kontynentu. Papież Innocenty XI zwrócił się do polskiego króla Jana III Sobieskiego z prośbą o pomoc. Polski Sejm nie chciał jednak się zgodzić na udział polskich wojsk w tej wojnie. Dopiero objawienie maryjne, jakie miał spowiednik króla, o. Stanisław Papczyński, spowodowało zmianę decyzji posłów.

Zmierzając pod Wiedeń, Sobieski zatrzymywał się w maryjnych sanktuariach. Modlił się na Jasnej Górze i w Piekarach na Śląsku. Jako zawołanie bojowe dla swych rycerzy wybrał słowa: "Jezus, Maryja".

Do bitwy doszło 12 września. Gdy licząca 27 tysięcy żołnierzy armia pod dowództwem polskiego króla starła się z ponadstutysięczną armią turecką, w Krakowie z Katedry na Wawelu wyruszyła w kierunku kościoła Mariackiego procesja "wojska duchowego". Śpiewając, odmawiano modlitwę różańcową. W procesji niesiono Najświętszy Sakrament oraz cudowny obraz Matki Bożej Różańcowej. Do gorącej modlitwy różańcowej zmobilizowali się wszyscy mieszkańcy Krakowa. Zaprzestali handlu, zrezygnowali nie tylko z pracy, ale także z posiłków. Z różańcami w dłoniach modlili się o zwycięstwo. Ich modli­twa została wysłuchana. Przy niewielkich stratach własnych Sobieski pokonał przeważa­jące siły muzułmańskie.

Jan III Sobieski zawiadomił o tym fakcie pa­pieża Innocentego XI, posyłając mu chorą­giew Mahometa i wiadomość: "Przybyłem, ujrzałem, Bóg zwyciężył". Na pamiątkę zwycięstwa pod Wiedniem Innocenty XI ustanowił 12 września dla całego Kościoła wspomnienie Imienia Maryi.

Cuda różańcowe: Hiroszima i Nagasaki

6 VIII 1945 r. Hiroszimę zniszczył wybuch pierwszej bomby atomowej, zrzuconej przez Amerykanów. Wskutek wybuchu zginęło 78 tys. osób, 14 tys. uznano za zaginione, dalsze 38 tys. odniosło rany. Trzy dni później bombę taką zrzucono na Nagasaki.

Sześć miesięcy przed atomowym atakiem w Hiroszimie i Nagasaki pojawiło się dwóch mistyków, którzy głosili konieczność nawrócenia, odmawiania Różańca i pokuty jako jedynego ratunku przed czekającymi dniami nieszczęść. Nawoływali japońskich katolików, aby przygotowali się, żyli w stanie łaski uświęcającej, w swoich domach trzymali poświęconą wodę i świecę (gromnicę) i odmawiali co­dziennie przynajmniej jedną część Różańca.

W obydwu miastach ocalało po jednym budynku. W jednym było 12 osób, a w drugim 18. Otaczające dom podwórka i trawa były również nietknięte. Przed domem na ganku w Hiroszimie ocalał kot, a za domem ogródek z pomidorami i winogronami. Nawet jedna szyba nie została wybita. Wiadomo, że w ocalałym bu­dynku w Hiroszimie mieszkała katolic­ka rodzina, która codziennie przez 6 miesięcy odmawiała Różaniec. Kate­dra w Hiroszimie została całkowicie zniszczona z wyjątkiem dwóch figur: Najświętszego Serca Jezusowego i Niepokalanego Serca Maryi.

Obietnice dane przez Maryję bl. Alanowi de la Roche dla tych, którzy będą odmawiać Różaniec:

    * Ktokolwiek będzie Mi służył przez odma­wianie Różańca świętego, otrzyma wyjątkowe łaski.
    * Obiecuję Moją specjalną obronę i największe łaski wszystkim tym, którzy będą odmawiać Różaniec.
    * Różaniec stanie się bronią przeciw piekłu, zniszczy, pomniejszy grzechy, zwycięży heretyków.
    * Spowoduje on, że cnoty i dobre dzieła zakwitną; otrzyma on od Boga obfite przebaczenie dla dusz; odciągnie serca ludu od umiłowania świata i jego marno­ści; podniesie je do pożądania rzeczy wiecznych.
    * Dusza, która poleci Mi się przez odma­wianie Różańca, nie zginie.
    * Ktokolwiek będzie odmawiał Różaniec i odda się rozmyślaniu nad jego świętymi tajemnicami, nigdy nie będzie pokonany przez niepowodzenia. Bóg nie będzie karał w swojej sprawiedliwości, nie zginie śmiercią niespodziewaną; jeżeli będzie sprawiedliwym, wytrwałym w łasce Bożej i będzie godnym życia wiecznego.
    * Ktokolwiek będzie miał prawdziwe na­bożeństwo do Różańca - nie umrze bez sakramentów Kościoła.
    * Wierni w odmawianiu Różańca będą mieli w życiu i przy śmierci światło Boże i pełnię Jego faski.
    * Uwolnię z czyśćca tych, którzy mieli nabożeństwo do Różańca świętego.
    * Wierne dzieci Różańca zasłużą na wysoki stopień chwały w niebie.
    * Otrzymacie wszystko, o co prosicie przez odmawianie Różańca.
    * Wszystkich, którzy rozpowszechniają Różaniec, będę wspomagała w ich potrzebach.
    * Otrzymałam od Mojego Boskiego Syna obietnicę, że wszyscy obrońcy Różańca będą mieli za wstawienników cały Dwór Niebieski w czasie życia i w godzinie śmierci.
    * Wszyscy, którzy odmawiają Różaniec, są Moimi synami i braćmi Mojego Jedynego Syna Jezusa Chrystusa.
    * Nabożeństwo do Mojego Różańca jest wielkim znakiem przeznaczenia do nieba.

Bl. Alan de la Roche żył w latach 1428-1475. Przyczynił się do ustalenia obecnej formy Różańca: podzielił 150 "zdrowasiek" na dziesiątki, które przeplótł "Modlitwą Pańską". On też założył pierwsze bractwo różańcowe w Douai w 1470 r.

Źródło:
Koronka do Miłosierdzia Bożego
Historia Różańca

Jutrzenka

Offline

 

#4 2008-10-09 21:12:29

Svasti

Hindustani

Zarejestrowany: 2007-04-28
Posty: 8858

Re: Niezwykła moc Różańca

Dobrze że mnie wyprowadziłaś z błędu że to nie muzumanie wymyślili różaniec, jednak prawdą jest że to nie i chrześcijanie. Wydaje mi się że termin "różaniec" jest jeszcze trochę młody - od XIII w. Odmawianie różańca jeśli jest mechanicznie nie wiem czy jest wartościowe, ta modlitwa musi być "żarliwa".


http://25.media.tumblr.com/a0926d86a32c00bcfddc747c684c8f00/tumblr_mk8peu6RCe1rx9233o2_250.gif

Offline

 

#5 2008-10-10 15:19:50

 Audrey

Stały bywalec

9108945
Skąd: Poznań
Zarejestrowany: 2008-06-09
Posty: 2282
Punkty: +1
Opis: Powrót!:D
Aktorka: Kajol,Rani,Kareena
Aktor: SRK,Abhishek
Duet: Kajol&SRK, Rani&Abhishek
WWW

Re: Niezwykła moc Różańca

Kurcze o tym samym mówiła nam katechetka na religii xD Zaskoczyła mnie moc jaką niesie ze sobą ten różaniec. Wiecie, jeszcze na żadnym różańcu nie byłam, a muszę chodzić bo w tym roku mam bierzmowanie Kurcze wymyślili coś takiego, że mamy książeczki i tam dają nam podpisy, że ktoś był Choć dla nie jest to takie robienie czegoś na siłę....Ech ale trzeba się zmusić
A czemu tak zależy Maryi żeby odmawiać? Hmm...Ponoć to jej modlitwa, która niesie w sobie wielką magię itp.
Świetny artykuł Jutrzenko!


http://img62.imageshack.us/img62/4947/anjah.png

Offline

 

#6 2008-10-10 15:48:05

Maina

Zakręcony

7662776
Skąd: Lubuskie
Zarejestrowany: 2008-05-06
Posty: 1053
Aktor: John Abraham
Duet: Yeah

Re: Niezwykła moc Różańca

hmm.. mnie nie zasoczyła moc różańca.
to naprawdę jest święta rzecz o którą wszyscy a nie ttylko "niektórzy" powinni dbać i w ogóle.

Jutrzenka dziękuje za ten wątek


Why?   http://oidossucios.com/img/data/noticias/grande/1296.jpg    Beacause I fly.
http://forumindierock.jun.pl/index.php raczkujące forum INDIE ROCK Zapraszam!

Offline

 
Copyright © www.bollywood.pun.pl

Stopka forum

RSS
Powered by PunBB 1.2.23
© Copyright 2002–2008 PunBB
Polityka cookies - Wersja Lo-Fi


Darmowe Forum | Ciekawe Fora | Darmowe Fora
kasyna internetowe serwis junkers katowice regeneracja głowic budowa domów Kraków biura rachunkowe katowice