Ogłoszenie

Image and video hosting by TinyPic

  • Index
  •  » Wywiady
  •  » Madhuri nie wraca do branży + wywiad z dnia 06.12.2007r.

#1 2007-12-06 22:19:50

Svasti

Hindustani

Zarejestrowany: 2007-04-28
Posty: 16175

Madhuri nie wraca do branży + wywiad z dnia 06.12.2007r.

Madhuri Dixit nakręciła Aaja Nachle i wygląda na to, że jej fanom musi to na jakiś czas wystarczyć.


Pomimo licznych doniesień o nowych projektach, aktorka nie zamierza, póki co, grać w kolejnym filmie. Jej decyzja nie jest nawet w najmniejszym stopniu uzależniona od wyników Aaja Nachle. Madhuri mówi po prostu, że jak narazie nie zaproponowano jej ciekawych projektów. Miejmy nadzieję, że sytuacja się zmieni i Madhuri ponownie pojawi się na ekranie.

by: Edi

bollywood.pl

===================================================================

Za dwa dni w Australii będzie miała miejsce premiera Aaja Nachle - filmu, w którym Madhuri Dixit powraca do świata rozrywki. Z tej okazji aktorka udzieliła wywiadu.


Która piosenka z filmu jest twoją ulubioną?
Trudno powiedzieć, gdyż wszystkie mają swój urok, niezależnie czy chodzi o piosenkę z Nowego Jorku, czy tą, którą śpiewam na scenie zaraz po przyjeździe do Indii. "Bulbul" jest bardzo energiczna, bardzo optymistyczna i indyjska w tym względzie, ale ma ona też drugie dno. Opowiada całą historię. "Oh Re Piya" natomiast to wolny kawałek.

Jak Ci się pracowało z Salimem i Sulemanem?
Obaj są bardzo uzdolnieni. Historia wymagała różnych typów muzyki, bo zaczyna się w Nowym Jorku, a potem przenosi się do Indii. "Bulbul" jest bardzo folklorystycznym utworem, jest wolny kawałek i zachodnio brzmiący utwór. Musieli być bardzo elastyczni i zaprezentować tą całą gamę dźwięków. Wykazali się przy każdej piosence.

Powiedz nam coś o postaci, którą grasz.
Gram Diyę, która jest bardzo silną i niezależną kobietą. Musi opuścić swoją wioskę. Tak właściwie to zakochuje się i ucieka, a potem stara się ułożyć sobie życie w Nowym Jorku. Tam zdaje sobie sprawę, że osoba z którą uciekła jest inna niż sądziła. Pracuje jako choreograf i radzi sobie w życiu. Jest dla swoich uczniów tym, kim jej guru był dla niej. Potem musi wrócić do swojej wioski, gdzie ludzie już jej nie chcą i nawet jej nie lubią. To, w jaki sposób poradzi sobie z tą sprawą stanowi oś filmu. Diya jest inteligentną i silną osobą, która nie użala się nad sobą, ale bierze byka za rogi i działa. Jest optymistką, która nie ogląda się za siebie. Wierzy w ludzi, w to, że dobro istnieje i każdy ma dobrą stronę. I w to, że ze wszystkiego może wyjść coś dobrego.

Co takiego w scenariuszu przekonało cię do przyjęcia roli?
Historia, która opowiada o wierze i obronie swoich przekonań. To bardzo pozytywny film i bardzo adekwatny do tego, co się obecnie dzieje. Zachodnia kultura zaczyna sprawiać, że zapominamy o własnych korzeniach. Szczególnie teatr zamiera i trzeba coś zrobić, żeby temu zapobiec. To trochę jak powrót do pierwotnych wartości, do korzeni i własnej kultury. W filmie dzieje się mniej więcej to, co obecnie w Indiach.

Możesz coś powiedzieć o tym, w jaki sposób otrzymałaś tę ofertę i dlaczego zdecydowałaś się zagrać w tym filmie?

Zaczęło się od mojego występu na Filmfare. Tam Yashji powiedział mi, że chciałby abym znów u niego zagrała. To była zwykła rozmowa i nie przykładałam do niej wielkiej wagi. A potem, kiedy poszłam obejrzeć studio, spotkałam Adityego Choprę. Rozmawialiśmy i chyba wtedy wpadł na pomysł filmu. Ale o tym dowiedziałam się później. Po tym jak wyjechałam do Denver, moja asystentka Rikkuji skontaktowała się ze mną i powiedziała mi, że mają jakiś pomysł. Spodobał mi się ogólny zarys scenariusza. Potem Adi obiecał przysłać jego ostateczną wersję, ale zamiast tego pojawił się w Denver osobiście i powiedział, jak sobie wszystko wyobraża. Pomyślałam, że temat filmu jest świetny i bardzo "na czasie". Do tego bardzo adekwatny w odniesieniu do mojego życia. Pracowałam już ze studiem Yashji przy Dil To Pagal Hai i wiedziałam, że to prawdziwi profesjonaliści. Jeśli mówią, ze nakręcą film w cztery miesiące to tak będzie. Żywię dla niego ogromny szacunek, wiem, że robią wartościowe filmy. Szanuję ich nie tylko jako filmowców, ale też jako ludzi. Pracowali już z mężatkami, co dawalo mi duży komfort. Wiele było czynników, które zadecydowały, ze chciałam nakręcić ten film.

Czy różni się praca dla YRF teraz, od pracy dla nich 10 lat temu?
YRF już 10 lat temu było świetnie zorganizowanym studiem. Teraz osiągnęli w tym prawdziwe mistrzostwo. Wspaniale było znów z nimi pracować. Zawsze chciałam pracować z Anilem Mehtą. Wówczas jednak chciałam, żeby pracował jako kamerzysta przy jednym z moich projektów, ale to nie doszło do skutku. Najwyraźniej bóg miał inne plany. To było wspaniałe doświadczenie. Kiedy nagrywaliśmy Dil T Pagal Hai świetnie się bawiłam. Dzisiaj również YRF trzymają standardy. Wybudowali to piękne studio i praca z nimi była wspaniałym doświadczeniem.
Oczywiście człowiek się boi wracając do branży po kilku latach. Chcesz, żeby wszystko było jak najlepsze. Wszyscy spekulują nad tematem filmu, nad tym co Madhuri zrobi, jak zagra. Jest wiele oczekiwań. Ludzie szczerze się cieszą, kiedy widzą, że znów gram. Ale odczuwam ciężar odpowiedzialności. Czy to właściwy ruch, czy ludziom spodoba się to co zrobiłam... Ale podczas kręcenia zdjęć czułąm się wspaniale, więc trzymam kciuki, żeby ludziom spodobał się film. Trudno było podjąć decyzję o powrocie do pracy. Mam dwójkę dzieci, i nie mogę się skupić tylko i wyłącznie na filmie. Martwiłam się, jak się dzieci przystosują do Mumbaju, bo nigdy wcześniej nie były tu tak długo. Ale na szczęście chłopcy dobrze się bawili. Mój starszy syn zaczął mówić w hindi i śpiewać piosenki z filmów. W Denver nie mamy wielu możliwości by oglądać indyjskie filmy. Tutaj widzieli już kilka i przyzwyczajają się już do konwencji.

Jak się pracowało z Anilem Mehtą?

Było wspaniale. Do tej pory myślałam, ze jestem jedyną cierpliwą osobą na świecie, ale po tym jak współpracowałam z Anilem zrozumiałam, że jest na świecie ktoś jeszcze bardziej cierpliwy ode mnie i dużo spokojniejszy. To nam bardzo pomogło, bo gdy kręciliśmy w słońcu albo w okropną pogodę, ten jego spokój i nas uspokajał. Był podporą dla wszystkich aktorów. Chciałam już z nim wcześniej pracować, więc było wspaniale. Anil potrafi zrozumieć jak aktor pracuje, ale wie dokładnie czego chce i nigdy nie waha się tego powiedzieć, ale słucha też tego co mówią do niego aktorzy. Jeśli chciałam coś zrobić, pozwalał mi na to.

Powiedz nam o swoim wizerunku w filmie.

Wyglądam inaczej, bo gram kobietę, która spędziła kilka lat poza krajem, tam zbudowała swój świat, jest choreografką i bez problemów porusza się w męskim świecie. Nie jest zbyt kobieca ani delikatna. Właśnie tak ma się prezentować przez cały film, niezależnie od tego czy tańczy czy siedzi. To chyba było największe wyzwanie dla Manisha - żeby Diya nie wyglądała krucho albo delikatnie. Jest twarda i trzeba to było pokazać, bez jakiejś przesady. Zachowanie tej równowagi było bardzo ważne przez cały film. Manishowi się to udało.

Jak rozdzielasz swoje życie prywatne i zawodowe?
Mam właściwie priorytety. Dzieci są dla mnie najważniejsze. Kiedy pracwałam, najważniejsze dla mnie było, czy jest im wygodnie, zebym nie musiała się o to martwić. Yashji był wspaniały i zorganizował moim chłopcom coś w rodzaju placu zabaw, na wypadek gdyby dzieci przyszły ze mną na plan. Dodatkowo moja mama i teściowa pomagały nam i często zostawały z dziećmi. Mój mąż również przyjechał dwa razy i został z nami po dwa tygodnie. Dzięki temu całemu wsparciu mogłam pracować bez nerwów. Moje dzieci dobrze się bawiły, poznały całą moją rodzinę, kuzynów w swoim wieku. Bawili się razem, oglądali filmy. Dzięki temu chłopcy otworzyli się trochę na świat, poznali nowe języki.

by: Edi

bollywood.pl


http://i6.tinypic.com/33djq87.png


https://66.media.tumblr.com/9b3bd323986c863ff17ad53044e3e992/tumblr_p6jn2iFCy41rqwz71o1_400.gifhttps://66.media.tumblr.com/37793d7ce5bdd1dda5051ac4bdacc187/tumblr_p6jn2iFCy41rqwz71o2_400.gif

Offline

 

#2 2007-12-06 22:33:22

Hrithik

Robi postęp

Skąd: Bratysława (Słowacja)
Zarejestrowany: 2007-11-18
Posty: 391

Re: Madhuri nie wraca do branży + wywiad z dnia 06.12.2007r.

Jak zobaczyłem ot tak prosto z googla, bo aż tak dobrze nie znam Madhuri że ona zagrała prawie w sześćdziesięciu filmach to aż mi szczena opadła.

Taka sympatyczna aktorka a się jej uczepili, chyba ktoś posłał na nią zły urok jak to mówią Hindusi

Ostatnio edytowany przez Hrithik (2007-12-06 22:34:27)


http://img215.imageshack.us/img215/5299/nightrl6.jpg

Offline

 

#3 2007-12-07 17:06:05

sanju92

Nabijacz

3093558
Zarejestrowany: 2007-05-12
Posty: 687
WWW

Re: Madhuri nie wraca do branży + wywiad z dnia 06.12.2007r.

strasznie ciekawa jestem jaki ten film jest w rzeczywistości! bo z jej opisu wychodzi, że świetny, ale słyszałam też gdzieś mniej pozytywne komentarze...

Offline

 
  • Index
  •  » Wywiady
  •  » Madhuri nie wraca do branży + wywiad z dnia 06.12.2007r.
Copyright © www.bollywood.pun.pl

Stopka forum

RSS
Powered by PunBB 1.2.23
© Copyright 2002–2008 PunBB
Polityka cookies - Wersja Lo-Fi


Darmowe Forum | Ciekawe Fora | Darmowe Fora
U ivatelĂŠ jistotu vysokĂŠ skup aut gdańsk agencja fotograficzna warszawa